|
Blog > Komentarze do wpisu
spuszczona ze smyczy
![]() wspomnienie wczorajszego wieczoru... :) arbuzowe drinki powinny być zakazane... są tak cholernie dobre, że nawet gdybym wiedziała, że grozi po nich mega kac, sraka, opuchlizna kolan, bicia gorąca albo czystostan na koncie, i tak bym zamawiała :) o 21 włączyła nam się potrzeba sprawdzenia, co u naszych mężów i co z naszymi dziećmi. mniej lub bardziej włochatymi. i wiecie? już wiem, dlaczego nie mamy dzieci... ludzie nieodpowiedzialni nie powinni ich przecież mieć... - halo? - hał! (mówi mężon) - aha. jesteś w domu? - hał! - wszystko w porzadku, byliście na spacerku? - hał! hał! - ale jedno 'hał' znaczy tak? - hał! - hmm... ale jeśli jedno hał znaczy jednak nie, to nadal nie wiem, czy wszystko ok... - hał hał! - ok. to przygotujcie kolację, wracam niedługo. - hał hał hał! - jak to miło, że się zgadzacie. - hał! wtorek, 24 listopada 2009, jolinda
TrackBack
Komentarze
Gość: mmm, acv48.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/11/24 22:31:19
-Hał.
Mężon pewnie też pił drinki, ale czy podzielił się z Prumą? :))) -Hał. 2009/11/25 08:49:13
O fajnie, we Wro też jest Paparazzi. A arbuzy to mrożone? bo skąd świeże?
2009/11/25 08:51:16
niklowe -- nie no, świeże, świeże :) można kupić w dobrych sklepach spożywczych :)
|
Reklama na blogach - Blogvertising.pl
|
P.S. A ja wczoraj na babskim spotkaniu popracowym chlejałam piwsko, ehhhhhh